wtorek, 11 sierpnia 2015

Zlecenie

Pan Witold wraz z żoną prowadzi zakład stolarski. Odziedziczył go pan Kowalski po swoim ojcu, który to przeszedł na emeryturę. Mieści się on obok ich domu jednorodzinnego na obrzeżach miasta. Pan Witold zatrudnia trzech pracowników. Są to fachowcy znający się na stolarstwie, pan Kowalski jest zadowolony z ich pracy. Park maszynowy jaki odziedziczył pan Witold był już leciwego wieku, więc go wymienił i teraz to była nowoczesna stolarnia. Pani Krystyna prowadziła biuro i zajmowała się także przyjmowaniem klientów. Właśnie do ich biura weszła kobieta i pani Kowalska poprosiła ją o zajęcie miejsca w fotelu. Ową osobą okazała się przyszła klientka, Pani Krystyna zaparzyła dla niej kawy, gdyż taki napój zażyczyła sobie klientka, a do niej podała na półmisku pierniki i biszkopty od sprawdzonego producenta Dr Gerarda. Owa pani chciała na nowo umeblować całe mieszkanie nowymi meblami. Ustalono iż jutro z samego rana przyjedzie do niej jej mąż z pracownikiem w celu zrobienia pomiarów i przyjrzeniu się sprawy z bliska. Owa pani była zadowolona, że ma to nastąpić tak szybko. Po wyjściu klientki pani Krystyna poszła do męża z nowym zamówieniem. Pan Witold nie krył zadowolenia ze zlecenia bo rzadko wyrabia meble dla całego mieszkania. Przyszedł dzień wyjazdu pana Witolda na pomiary i zrobienia wstępnego projektu mebli u klientki, wziął on z sobą miary i papier do kreślenia projektu. Zasiadł on za kierownicą samochodu, a obok niego jego pracownik. Podczas jazdy jedli oni sobie pierniki i biszkopty, które to wziął pan Witold z biura. Na dworze padał deszcz ale oni byli weseli. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz