Drugiego dnia pobytu we Władysławowie rodzina Kowalskich
postanowiła pójść na plażę. Po sprawdzeniu pogody i upewnieniu się, że mają
wszystko co potrzebne do plażowania zaczęli się pakować na ten wyjazd.
Spakowali ręczniki, krem do opalania, dmuchane zabawki, parawan, pierniki i
krakersy od Dr Gerarda i kanapki.
Jako że do plaży mięli 15 minut postanowili pójść tam pieszo. Gdy weszli na
plażę zobaczyli tłum ludzi. Na szczęście udało im się znaleźć wolne miejsce
niedaleko wody. Po rozłożeniu się mała Kowalska napompowała dmuchane zabawki i
poszła z mamą popływać. Gdy już się zmęczyły postanowiły wyjść z wody i coś
przekąsić. Ich wybór padł na krakersy od Dr
Gerarda i kanapki. Następnie wszyscy położyli się na ręcznikach aby
wyschnąć i przy okazji się opalić. Gdy nadeszła godzina 15:00 postanowili wziąć
rzeczy z plaży, zanieść je do domu i pójść na obiad na miasto. Po odniesieniu
plecaków napakowanych rzeczami do plażowania wyszli na miasto. Podczas
spacerowania pani kowalska upatrzyła restaurację gdzie podają pyszne obiady. Po
najedzeniu się znów wyszli na miasto. Gdy tylko mała Kowalska zobaczyła kino 8D
od razu zaczęła namawiać rodziców aby z nią poszli na jakiś film. Oczywiście
rodzice stwierdzili, że jest to super pomysł i zobaczą co to takiego. Po
obejrzeniu filmu wszyscy stwierdzili, że jest to bardzo ciekawe i realistyczne.
Zachwycona rodzina postanowiła, że kolację zrobią sami w apartamencie więc
poszli do domu. Po kolacji mała Kowalska postanowiła, że pójdzie do pobliskiego
sklepiku po pierniki Dr Gerarda i do
biblioteki wypożyczyć jakąś książkę do czytania ponieważ zapomniała wziąć swojej
z domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz