Andruty
Lubicie andruty, wafle z kremem? Takie wafle to smak mojego dzieciństwa. Obok bloku czekoladowego, szyszek i ciasteczek z płatków kukurydzianych lub owsianych były to główne słodycze przygotowywane w domu. Oczywiście pomijając wszystkie ciasta, które piekły mamy i babcie.
Moja mama wafle przekładała kremem przygotowanym na bazie kogla mogla. Czasami dodawała do niego kakao, dzięki czemu wafle zyskiwały nowy czekoladowy smak.
Ja zwykle kupowałam wafle Dr. Gerarda, ale teraz postanowiłam sama cos upiec.
Składniki:
• 1 opakowanie wafli Dr. Gerarda o wadze około 250 g z glutenem lub bezglutenowych• 1 puszka mleka słodzonego
• 100 g miękkiego masła
• 5 łyżeczek kawy inki lub innej kawy zbożowej
Przygotowanie:
1. Puszkę z mlekiem wstawiam do garnka, nalewam wody tak, aby puszka była zanurzona minimum w 2/3 wysokości. Gotuję na małym ogniu przez 2,5 godziny pilnując, żeby cała woda nie wyparowała. Mleko studzę i gdy puszka jest letnia dopiero otwieram. UWAGA – takie mleko strzela, dlatego nie można otwierać, gdy jest gorące, bo można się poparzyć!2. Schłodzone mleko w postaci kajmaku przekładam do miski, dodaje miękkie masło oraz kawę i miksuje do czasu aż wszystkie składniki się połączą i powstanie jednolita masa.
3. Na papierze do pieczenia układam pierwszy wafel i smaruje masą kajmakowa, układam na nim drugi wafel i ponownie smaruję i tak do końca. U mnie zazwyczaj jest pięć wafli, więc masę dzielę na 4 części.
4. Wysmarowane wafle zawijam w papier do pieczenia i przygniatam deska do krojenia, na której stawiam cos ciężkiego. Po godzinie wafle wstawiam do lodówki, aby krem stężał. Wafle kroje na kawałki i szybko rozdaję, aby każdy zdążył zjeść swoja porcję bez podjadania innym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz