środa, 26 sierpnia 2015

Urlop ze słodkościami Dr Gerarda obowiązkowy

W przyszłym tygodniu wraz ze znajomymi wybieram się na wakacje- upragniony urlop wypoczynkowy w góry. Decyzję o wyjeździe podjęliśmy już jakiś czas temu, ale zawsze komuś coś wypadło i dopiero teraz wyjazd jest realny. Wybieramy się w poniedziałek zaraz z rana, ale pakowanie zaczynam już dziś, żeby niczego nie zapomnieć. Gdy już spakowałam najpotrzebniejsze jak mi się wydawało rzeczy, stwierdziłam, że trzeba spakować jakieś przekąski, słodkości tak na wszelki wypadek, ponieważ nigdy nic nie wiadomo. W tym celu zaczęłam przeglądać szafki i szuflady, ale jak się okazało chwilę później i jak zwykle to niczego nie znalazłam gdyż w domu wszyscy uwielbiają słodycze, a najbardziej te firmy Dr Gerard. Postanowiłam więc wybrać się do sklepu, a że nie chciałam iść sama, to zadzwoniłam do znajomej, która też wybiera się na wakacje i zapytałam czy nie ma ochoty pójść ze mną, chętnie się zgodziła i poszłyśmy razem. W sklepie wybór ciasteczek był bardzo duży. Kupiłam swoje ulubione pierniki Dr Gerarda z musem owocowym, draże Dr Gerarda otulone mleczną czekoladą i podłużne markizy Dr Gerarda z delikatnym kremem śmietankowym podlane polewą kakaową. Koleżanka również kupiła słodkości Dr Gerarda, ale wybrała inne pozycje i kupiła ich znacznie więcej, ponieważ zawsze twierdzi, że jest większym łasuchem niż ja i nigdy się to nie zmieni. W drodze powrotnej do domu rozmawiałyśmy o miejscach jakie zobaczymy, o długo wyczekiwanym odpoczynku, odprężeniu i relaksie. Gdy już dotarłam do domu to się jednak  nie powstrzymałam i otworzyłam ciasteczka, wszyscy w domu się zajadali i po chwili nie było już ciastek. Stwierdziłam, że jeszcze kupię słodkości ale najlepiej w poniedziałek rano przed wyjazdem, bo inaczej  nie doczekają podróży. Wszystkim polecam ciasteczka Dr Gerarda, ponieważ są doskonałe pod każdym względem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz