wtorek, 4 sierpnia 2015

„Ciacha na wyjazd”


Na kilka dni przed Imprezą organizowaną przez łódzką jednostkę TPG, zadzwonił telefon.

Miły głos w głośniczku zapytał! Czy nadal pan jest zainteresowany udziałem w „Wyścigach samochodowych dla niewidomych”? Nie dowierzałem własnemu szczęściu i poprosiłem ten miły głos pani w słuchawce o telefon za pół godziny.

Jednak nie był to omam słuchowy, za pół godziny zadzwoniła ponownie z zapytaniem o udział w imprezie. Potwierdziłem udział, gdyż nie często dostaje się od losu kolejną okazję na udział w czymś takim, jak „Wyścigi samochodowe dla niewidomych”.

Czasu pozostało nie wiele, więc poczyniłem przygotowania do wyjazdu. Najpierw sporządziłem listę zakupów aby nie błądzić w ciemnościach i nie kupować rzeczy nie potrzebnych.

Na zakupach w markecie w poszukiwaniu produktów, natrafiliśmy na gamę słodkich produktów firmy Dr Gerard, takich jak: krakersy i biszkopty. Włożyliśmy do koszyka po kilka opakowań z dwóch  rodzajów i ruszyliśmy w poszukiwaniu pozostałych artykułów ze ściągi.

Lista była bardzo długa, ponieważ szukanie wszystkich artykułów w markecie pochłonęło nam aż trzy godziny. Najważniejsze na podróż były ciastka Dr Gerarda, pozostała reszta schodziła na drugi plan.

Dzień przed wyjazdem wieczorem zabraliśmy się za pakowanie walizki.

Na cały tydzień naszego pobytu  w Łodzi zapowiadają temperaturę powyżej trzydziestu stopni Celcjusza tak, że będzie się lało z nas. Dlatego wskazane tylko ubiór cienki i przewiewny i dużo aby mieć na zmianę. Obuwie, to najbardziej wskazane cienkie i lekkie no wygodne, a pozostała reszta traci na znaczeniu przy tak wysokiej temperaturze powietrza.

Walizka spakowana, do małego plecaka schowane będą dokumenty osobiste, woda w małych butelkach i rzecz jasna ciastka Dr Gerarda i kilka drobiazgów i w drogę.

Do zobaczenia w Łodzi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz