czwartek, 27 sierpnia 2015

Chwila wytchnienia




   Doszedłem do parku. Usiadłem na ławeczce w cieniu i otworzyłem plecak. Wyciągnąłem paczkę ciastek i butelkę z wodą. Napiłem się solidnie i ugryzłem ciastko. Prawie natychmiast pojawił się przy mnie „darmozjad” gołąb. Rzuciłem mu okruch ciastka. W tym momencie nadleciał drugi „darmozjad”, po nim trzeci, czwarty, piąty, dwudziesty… Było też kilka kawek i gawronów, ale kręciły się raczej z boku. Wyglądało to tak, jakby bały się wchodzić w paradę gołębiom. Nawet jak rzuciłem kawałek ciastka w ich stronę, to kiedy gołębie kierowały się i zaczęły podchodzić – tamte odchodziły. Z czasem pojawiły się wróble. Te to są spryciarzami! Wiszą sobie w powietrzu, lecz w momencie jak rzuca się jedzenie, podfruwają i łapią to w locie. Mistrzostwo świata! Było jeszcze wiele ciekawych sytuacji, ale jedną z nich należy opisać. Doszło do tego, że ptactwa różnorakich gatunków zebrało się dość sporo – może nawet ponad 50 sztuk. Podaję tylko te, które uczestniczyły czynnie w całym procesie. Bo takie gatunki jak: szpaki, kosy, sroki, kwiczoły – raczej nie brały udziału w podjadaniu moich ciastek, choć również zebrało się ich sporo w pobliskim otoczeniu. W pewnym momencie przyleciał prawdziwy „pocztowiec”. Był największy ze wszystkich gołębi a także najsilniejszy, na łapie miał obrączkę. Wpadł jak burza do środka i w trzy sekundy pokazał wszystkim kto tu rządzi! Dał w łeb jednemu, drugiemu i trzeciemu. To raz walną skrzydłem, to pogonił dziobem. Raz, dwa – zrobił sobie wolnej przestrzeni, w promieniu 1,5m – i nie pozwolił się zbliżyć żadnemu ptakowi, choćby o 5cm. Wyraźnie widać było, że „powiedział” wszystkim: „ja tu rządzę!” Dopiero jak się najadł, to odfrunął i więcej się nie pokazał. Moje ciastka się skończyły. Odpocząłem i nabrałem świeżych sił. Do domu pozostało mi jeszcze nieco ponad kilometr. Ale po drodze wstąpiłem jeszcze do sklepiku. Kupiłem jeszcze paczkę pierników, oraz paczkę kruchych. Może jeszcze dziś, albo jutro – jeśli miałbym ochotę na coś od Dr. Gerarda, to będzie jak znalazł!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz