wtorek, 11 sierpnia 2015

„Podróż po nowe doświadczenia z Dr Gerardem”


Kolejny dzień to już sama podróż. O godz. 9:00 wyszliśmy na autobus podmiejski, aby dojechać do dworca PKS. Autobus do Łodzi odjeżdżał dopiero o godz. 11:55, więc mieliśmy dużo czasu aby obejść pobliskie sklepiki i zobaczyć co mają ciekawego.

Po obejściu sklepowych witryn spoczęliśmy na ławeczce pod wiatą na stanowisku z którego odjeżdżał nasz autokar. Mając pół godziny do odjazdu wyciągnęliśmy wcześniej kupione na podróż ciastka firmy Dr Gerard takie jak: biszkopty i krakersy. O tej porze nie było mowy o głodzie, a jedynie delektowaliśmy się tymi wyśmienitymi ciastkami, popijając wodą mineralną. Słoneczko przypiekało niemiłosiernie dlatego skryliśmy się pod dach wiaty.

Czas oczekiwania na odjazd z ciastkami Dr Gerarda upłynął bardzo szybko.

Na stanowisko podjechał elegancki autokar relacji Koszalin – Łódź. Najbardziej ucieszyła nas klimatyzacja w autokarze, ponieważ na dworze temperatura dochodziła do 30 stopni C.

Podróż do końca mieliśmy wygodną, spokojną i bezpieczną no i jeszcze smaczną za sprawą biszkoptów i krakersów Dr Gerarda.

Po dotarciu na dworzec w Łodzi spotkała nas niemiła niespodzianka, najbardziej przykre, że miejscowi nie potrafili wytłumaczyć jak mamy dojechać do hotelu. Remont kładki i roboty drogowe i zmiana trasy autobusu utrudniły nam dotarcie do hotelu w którym byliśmy zakwaterowani.

Po problemach z dojściem do odpowiedniego przystanku, w końcu dotarliśmy do hotelu w którym oczekiwała na nas spora grupa ludzi tj. organizatorzy Wyścigów samochodowych, jak również uczestnicy przybyli przed nami. Na samym wejściu przy recepcji przywitał nas sam organizator Mateusz i kilka innych osób, atmosfera była bardzo miła i radosna. Wszyscy uśmiechnięci i podekscytowani rozpoczynającymi się  następnego dnia przygotowaniami do niedzielnych Wyścigów samochodowych Głucho Niewidomych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz