Wycieczka rowerowa
O takiej wycieczce marzyliśmy od dawna, spakowaliśmy, co
trzeba do plecaków tylko jeszcze jakiś zapas żywność, aby niezapomieć o
wspaniałościach Dr Gerarda” markizy krakersy pierniki. Pierwszy postój
zrobiliśmy nad wspaniale położonym jeziorem, w pobliżu las dobre miejsca
rozbicie namiotu. Gdy tak siedzieliśmy sobie nad rozpalonym ogniskiem podjechała
następna para spytali czy mogą się dołączyć, jako sąsiedzi na noc. Zaprosiliśmy
ich do siebie, Janek poczęstował ciastkami od producenta Dr Gerarda. Tak
zaczęła się rozmowa. Paweł zaczął grać na gitarze, zrobiła się miła atmosfera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz