Adam to taka „złota
rączka” do wszystkiego. Zna się na wszystkim. A jeśli się nie zna, to dotąd
główkuje, aż się pozna. Ma facet łeb do wszystkiego. Jak się komuś zepsuje
zegarek – nie ważne jaki – to naprawi. No chyba że już nadaje się na złom, to
Adam… Nie, nie… Nie wyrzuca! Przecież jakieś części z tego zegarka, mogą
posłużyć kiedyś jeszcze komuś… Takich rzeczy „na złom” Adam ma sporo… Są tam –
między innymi - takie rzeczy jak: przeróżne zegary i zegarki, zamki do drzwi i
nie tylko, żelazka, silniczki, maszynki do strzyżenia i golenia, telefony,
roboty kuchenne, odkurzacze, sprzęt rtv i agd, zabawki mechaniczne, aparaty
fotograficzne – oraz wiele innych rzeczy. Różnych narzędzi ma Adam co nie
miara. Niektóre z nich mają nawet sporo ponad sto lat! Adam do wszystkich z
tych rzeczy i narzędzi odnosi się z ogromnym szacunkiem. Nie tylko do tego
zresztą… Adam szanuje wszystko, oraz wszystkich! Często się denerwuje, bo już i
wzrok i ręce nie te… Klnie wtedy jak przysłowiowy „szewc”! Ale opanowuje się
bardzo szybko. Jeśli czasem nabluzga na kogoś, to bardzo szybko przeprasza i
prosi o wybaczenie. Nigdy w takich stanach nadpobudliwości, nie rzuca żadnymi
przedmiotami – z szacunku dla ludzi, bo mógłby kogoś ugodzić – oraz z szacunku
dla przedmiotów, bo mógłby uszkodzić je jeszcze bardziej. A narzędzia to zepsuć
nawet! Adam lubi przebywać w swoim warsztacie. Ma tam spokuj – i ulubione
zajęcie. Jeśli trzeba komuś coś naprawić w domu, to nigdy nie odmówi, ale woli
przebywać u siebie. A bo w zimie, to i ciepło ma i oświetlenie odpowiednie… A
kiedy gorąco lub słota, to w warsztacie również ma odpowiednie warunki… Może
sobie różne śrubki poprzykręcać, albo przypiłować coś precyzyjnego… Albo jakąś
ciekawą książkę przeczytać, lub gazetę… Zawsze może wyjść do domu napić się
herbaty. I zjeść ulubione pierniki, albo markizy z Dr. Gerarda… Adam bardzo
lubi słodkie rzeczy, ale z tej firmy – najbardziej. Mieć takiego sąsiada jak
Adam, to prawdziwy skarb!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz