poniedziałek, 22 czerwca 2015

Plażowanie

Pewnego letniego dnia mała Kowalska wraz z koleżanką postanowiły pojechać nad morze.  Pogoda była idealna na plażowanie. Niebo było bezchmurne, a temperatura nie była ani za wysoka ani za niska, jednym słowem było wyśmienicie. Zaraz po śniadaniu dziewczynki zapytały się rodziców o zgodę. Gdy zobaczyli jak jest ciepło postanowili że się zgodzą. Po rozmowie z rodzicami dziewczynki zdzwoniły się aby umówić się o której będą wyjeżdżać. Postanowiły pojechać o 11 na plażę do Sopotu. Na drogę mama spakowała dziewczynce kilka kanapek, picie, draże i krakersy od Dr Gerarda. O 10:30 spotkały się i ruszyły na dworzec. Gdy już wsiadły do pociągu otworzyły paczkę krakersów od Dr Gerarda, które Kowalskiej do plecaka zapakowała mama. Po dotarciu na miejsce dziewczynki od razu udały się na plażę. Rozłożyły ręcznik, w piasek wbiły parasol i udały się do wody. Najpierw wchodziły ostrożnie ponieważ woda była zimna lecz jak już się rozruszały zaczęły pływać i bawić się w wodzie. Po kąpaniu się przyszedł czas na opalanie. Postanowiły pójść do sklepiku niedaleko plaży po kolejną paczkę ponieważ bardzo im zasmakowały. Podczas leżakowania na ręcznikach dziewczynki podjadały krakersy. Gdy już całkowicie wyschły i zaczynał się wieczór postanowiły udać się do domu. W tym celu poszły znów na dworzec aby poczekać na pociąg jadący do miejscowości w której mieszkają. Podczas jazdy pociągiem powoli zaczynały małą Kowalską piec plecy. Już wiedziała, że po powrocie do domu musi posmarować się kremem. Gdy pociąg wjeżdżał na peron docelowy dziewczynka postanowiła zadzwonić do rodziców z wiadomością, że zaraz będzie w domu. Po powrocie opowiedziała wszystko rodzicom i poszła spać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz