poniedziałek, 8 czerwca 2015

Ogród działkowy cz.2

Dzień sobotni czyli czas wyjazdu Kowalskich wraz ze znajomymi na działkę zapowiadał się słoneczny. Prognoza pogody jaką dzień wcześniej oglądnął pan Witold właśnie była taka jak ten poranek. Jako pierwsza wstała pani Krystyna i poszła  do łazienki się odświeżyć. Po skończonej toalecie zajęła się ona przygotowaniem śniadania. Następnie wstał pan Witold i tak jak i żona najpierw zajął się toaletą. Po jej skończeniu zasiedli oni do śniadania. Gdy już je skończyli pani Krystyna włożyła do koszyka pierniki i wafle od producenta Dr Gerarda, które to tak jej przypadły do gustu, jeszcze w koszyku znalazło się mięso i pieczywo, które to pan Kowalski zamierzał upiec na grillu. Następnie pani Krystyna zadzwoniła do koleżanki z wiadomością, że oni już wychodzą i za kilka minut podjadą po nich. Pan Kowalski wziął koszyk w drugą rękę kluczyki do samochodu i już szli oni na parking osiedlowy. Do parkingu osiedlowego gdzie był zaparkowany ich samochód mieli kilka kroków i po zaledwie kilku minutach jechali po znajomych. Gdy pan Witold podjechał pod klatkę schodową znajomych okazało się, że oni już czekają. Po zajęciu miejsca w samochodzie teraz cała czwórka zdążała w stronę działki. Gdy minęło kilkanaście minut ich oczom ukazały się działki ogrodowe. Pan Witold zaparkował na parkingu i wszyscy ruszyli ścieżką w stronę działki. Pan Kowalski otworzył bramkę kluczem i teraz już pani Krystyna mogła pokazywać rabatki oraz swoją szklarnię znajomym. Witold zajął się przygotowywaniem grilla, w tym celu wyciągnął z altanki potrzebne mu rzeczy, a z koszyka mięso. Znajomi państwa Kowalscy byli zachwyceni ich działką. Spotkanie to minęło im w miłej i przyjemnej atmosferze, na grillu i ciastkach od producenta Dr Gerarda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz