środa, 17 czerwca 2015

Wizyta u babci.

Dziś opowiem moją wczorajszą wizytę u babci. Zawszę gdy ją odwiedzam jestem wesoła i nie mogę się doczekać kiedy ją zobaczę. Jadąc do babci zawsze staram się by kupić dla niej jakieś słodycze. Moja babcia bardzo lubi słodycze i bardzo jest zadowolona kiedy jej pszyniosę jakieś nowości. Tym razzem postanowiłam, że zakupię słodycze Dr Gerarda. Poszłam do sklepu i wśród wielu słodyczy Dr Gerarda wybrałam kruche ciasteczka nadziewane czekoladą, biszkopty i pięknie wyglądające pierniki.
Był ciepły, słoneczny, sobortni dzień. Babcia była moim poprawieniem humoru, ponieważ pokłuciłam się z koleżanką i ktoś musiał mi współczuć. Babunia świetnie pomogła mi rozwiązać problem. Jak zawsze zrobiła mi moją ulubioną, słodką herbatę, a ja wyłożyłam na stół słodycze, które dla niej zakupiłąm. Herbatka i słodycze były  pyszna. Po ciekawej rozmowie przyszedł czas na obiad. Wyjątkowo były kluski z pysznym domowym sosem. Po zjedzeniu posiłku wyszłyśmy z babcią do ogrodu. Bawiłam się z jej psem. Była cisza, spokój, dopisywała pogoda. Nie ma to jak trochę odpoczynku na wsi. Jest tam świerze powietrze i miła atmosfera.
W prawdzie w czasie wizyty u babuni nie wydarzyło się nic bardzo ciekawego, ale kocham tam przyjeżdżać. Można tam wypocząć i sie odprężyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz