środa, 10 czerwca 2015

Wyjazd nad Morze

Jeszcze na kilka miesięcy przed rozpoczęciem lata państwo Kowalscy zaczęli planować urlop na ten okres czasu. Najpierw oboje małżonków złożyło wnioski urlopowe w swoich zakładach pracy. Następnie zaczęli planować miejsce wyjazdu, propozycje były różne, nawet ich córka włączyła się w tą dyskusję. Ich wybór w końcu padł na Pomorze z naciskiem na Trójmiasto. Państwo Kowalscy pamiętali je ze szkolnych lat gdyż właśnie tutaj studiowali i to właśnie tu się poznali jednak późniejszy los rzucił ich do Warszawy. Teraz i oni byli ciekawi zmian jakie zobaczą. Ich córka nigdy w tamtych stronach nie była i tak jak rodzice tak i ona była ciekawa co też zobaczy, jednakże najbardziej była zadowolona z plażowania i kąpieli w morzu. Czas wyjazdu zbliżał się wielkimi krokami, minęła wiosna i nadeszło lato. Pan Witold jak i pani Krystyna otrzymali zgodę na urlop w wyznaczonym czasie przez nich. Pewnego dnia pan Kowalski jedząc sobie po obiedzie swoje ulubione wafle od producenta Dr Gerarda oświadczył, że już czas najwyższy rozpocząć przygotowania do wyjazdu. Zasiedli więc do stołu i zaczęli spisywać na kartce papieru potrzebne im rzeczy. Kartka papieru zapełniała się pismem i na koniec stwierdzili, że to już chyba wszystko. Najwięcej rzeczy chciała zabrać ich córka. Okazało się, że przed wyjazdem muszą jeszcze odwiedzić sklep ze strojami do opalania i tak na dwa dni przed wyjazdem udali się do tego sklepu. Pani Krystyna wybrała dla siebie strój jednoczęściowy wielokolorowy, a jej córka dwuczęściowy i teraz już mieli wszystko przygotowane do wyjazdu. Ich córka jeszcze rzuciła propozycję aby odwiedzić sklep spożywczy aby zrobić zapas słodkości na podróż, Chciała ona kupić tak uwielbiane przez nią pierniki od Dr Gerarda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz