wtorek, 9 czerwca 2015

„Dr Gerard w piaskownicy”


W centrum wsi kilka lat temu Gmina wybudowała piękny plac zabaw dla dzieci. Jak każdy plac tak i ten, nie spełniałby wymogów bez piaskownicy. Duża ładnie wykończona drewnianą obudową, aby piasek nie rozsypywał się po całym placu.

Pewnego dnia spora grupka dzieciaków spotkała się w piaskownicy, przynieśli ze sobą wiaderka, łopatki, foremki, sitka i wiele innych zabawek.

Bawiąc się beztrosko w piaskownicy, jeden z dzieciaków pochwalił się, że przed wyjściem na plac zabaw jadł pyszne kruche ciasteczka i czekoladowe draże. Pytany przez dzieci jak się nazywały te smakołyki, bo i oni też chcieliby posmakować. Po krótkim namyśle stwierdził z uśmiechem na twarzy, że choćby chciał to i tak nie pamięta jak się nazywały, ale pamięta jak mama mówiła mu, że ma dla niego kruche ciasteczka od Pana Dr Gerarda.

Dzieciaki chórem stwierdziły, że one tyle razy były u pana doktora i nie dostały żadnych ciastek ani czekoladowych draży. Któryś z dzieciaków powiedział, że jak będzie w najbliższym czasie u pana doktora to zapyta o ciasteczka. Przysłuchujący się w pobliżu dorośli pilnujący dzieci uśmiechali się słysząc dialog dzieci na temat doktora i kim jest tajemniczy Dr Gerard.

Zapoczątkowana rozmowa na temat ciastek zaowocowała we wspólną zabawę tj. robienie babeczek z piasku przyniesionymi foremkami. Dziewczynki w jednym końcu piaskownicy zrobiły miejsce na babeczki, a chłopcy w wiaderkach i nawet jedna taczka była. Dostarczali dziewczynkom materiał na robienie ciastek. Wyobraźnia dzieci zaczęła przerastać ich samych. Skoro od ciastek się zaczęło dlaczego nie kontynuować dalej. Więc dziewczynki na brzegu piaskownicy zrobiły ladę i zaczęły sprzedawać własnoręcznie zrobione wyroby i dystrybucja kwitła na placu zabaw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz