poniedziałek, 15 czerwca 2015

Wyjazd nad morze cz.3

Pociąg którym podróżowali państwo Kowalscy nabierał rozpędu, a przez okno ich córka przyglądała się mijanemu miastu. Na następnym przystanku ich przedział liczył już pełną liczbę osób podróżujących. Córka państwa Kowalskich poczęstowała współtowarzyszy podróży piernikami od Dr Gerarda, a oni zachwalali ich smak. Atmosfera w przedziale zrobiła się wyraźnie luźniejsza i rozpoczęła się rozmowa pomiędzy osobami podróżującymi. Te kilka godzin podróży mijało im w miłej atmosferze i nawet się nie oglądnęli gdy ich pociąg przybył do ich stacji docelowej. Swoje pierwsze kroki pan Witold wraz z rodziną skierował do hotelu gdzie mieli zarezerwowane miejsce na czas pobytu w Trójmieście. Dotarli oni do niego taksówką i po wypakowaniu z bagażnika bagaży oraz dokonaniu formalności w recepcji udali się do pokoju. Ich pokój mieścił się na ostatnim piętrze budynku także z jego okien mogli podziwiać panoramę miasta. Po odświeżeniu się po podróży udali się na przechadzkę po mieście, jednakże nie trwała ona długo gdyż pora była już dość późna. Okres pobytu państwo Kowalscy podzielili sobie na etapy czyli jak jednego dnia będą zwiedzać Trójmiasto to drugiego będą plażować . Następny dzień pobytu przywitał ich promykami słońca, wyśmienita pogoda do plażowania . Pokrywało się to z ich planami, więc wzięli przezornie już wcześniej zakupione stroje kąpielowe i udali się na plażę. Pan Witold po drodze kupił sobie w sklepie coś do chrupania, jego wybór oczywiście padł na wafle od Dr Gerarda. Po znalezieniu miejsca na plaży oddali się kąpieli słonecznej oraz oczywiście kąpieli w morzu. Tak minął państwu Kowalskim ich pierwszy dzień nad brzegiem morza po tak długiej nieobecności w Trójmieście 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz