Przełom miesiąca maja i czerwca to czas kiedy dzieci w szkołach nie mają już tyle nauki i mogą nieco odpocząć, troszkę się zrelaksować ponieważ większość szkół organizuje w tym czasie szkolne wycieczki. Również moje dzieci w tym roku wyjechały na wycieczki szkolne. Mój syn nieco starszy od mojej córki wyjeżdżał pierwszy, na kilkudniową wycieczkę. Tak więc musieliśmy się zorganizować i zapewnić mu wszystkie potrzebne rzeczy związane z tym wyjazdem.
Pierwszą rzeczą na jakiej się skupiliśmy podczas naszych zakupów był prowiant. Pomimo, że dzieci miały zapewnione wyżywienie to jak każde dziecko potrzebował jakieś przekąski, troszkę słodyczy i napoje. Nie mieliśmy żadnego kłopotu z wyborem tychże rzeczy ponieważ mój syn nie należy do wybrednych i lubi niemal wszystko. Wśród kanapeczek, owoców znalazły się również krakersy, draże i wafelki firmy Dr Gerard, nie zabrakło również wody niegazowanej i soku pomarańczowego.
Wraz z synem byliśmy zadowoleni i pewni tego, że niczego mu nie zabraknie podczas podróży jak i później kiedy będzie miał ochotę coś przekąsić bądź zjeść małą słodycz.
Kilka dni po wyjeździe syna, również moja córka miała wycieczkę szkolną i nauczona już za pierwszym razem kiedy to syn wyjeżdżał i tym razem przygotowałam mojej córeczce taki sam prowiant również kupiłam jej słodycze Dr Gerarda. Ponieważ byłam pewna, że również jej niczego nie zabranie i będzie miała wszystko to czego potrzebuje i lubi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz