czwartek, 9 lipca 2015

Wyjazd nad morze cz.3

W czasie podróży pan Witold włączył klimatyzację i nastroił radio na audycję'' Lato z radiem'' i teraz z głośników sączyła się muzyka i zrobiło się lepiej. Po dotarciu na miejsce spotkał ich mały zawód, ponieważ było dużo samochodów więc pan Kowalski miał trudności ze znalezieniem miejsca do zaparkowania. Pani Krystyna powiedziała ''tak jak my wiele osób przyjechało nad jezioro''. Po pewnym czasie wreszcie pan Witold znalazł wolne miejsce i zaparkował. Wszyscy od razu wysiedli wzięli do ręki swoje rzeczy i ruszyli w stronę wody. Nad tym jeziorem państwo Kowalscy bywali regularnie i mieli swoje upatrzone miejsce i teraz chcieli aby tak jak zawsze i teraz tam rozłożyć swój koc. Po dotarciu do miejsca stwierdzili, że jeszcze nie jest zajęte i tam się rozłożyli. Pani Krystyna wraz z córką i jej koleżanką zajęli się rozkładaniem koca, a pan Kowalski wyciągnął materac, pompkę i zajął się jego pompowaniem. Nim zdążył go nadmuchać to koc i miejsce było już przygotowane. Chociaż to była jeszcze wczesna godzina to promienie słońca dawały im się ostro we znaki, także po niedługim czasie postanowili wejść do wody. Woda w jeziorze była przyjemna, chłodziła nagrzane ciało. Córka państwa Kowalskich wraz z koleżanką po chwili spędzonej w wodzie przyszły na chwilę na kocyk, pani Krystyna zagadnęła je czy się czymś poczęstują, a dziewczyny bez chwili namysłu sięgnęły po ciastka krakersy i pierniki od producenta Dr Gerarda i draże od tego samego producenta. Dziewczyny korzystały także z materaca, który to wziął z sobą pan Witold, to znów grali w piłkę także nadmuchiwaną specjalnie do wody, którą to wzięła z sobą koleżanka państwa Kowalskich. Po pewnym czasie okazało się, że wszystkie kanapki oraz ciastka od producenta Dr Gerarda zostały zjedzone, ale pora to była już najwyższa bo nadszedł czas powrotu do domu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz