Po misternych poszukiwaniach pieska Marylka postanowiła dać
ogłoszenie w Internecie i jeśli nie przydarzyło się pieskowi coś złego, to
pozostało czekać na życzliwość osoby która znalazła pieska.
Kolejne dni wakacji upłynęły na spacerach Marylki z wujkiem
po Radomiu. W trakcie spaceru natknęli się na ogłoszenie na temat Koncertu
dżezowego, który miał odbyć się w niedzielę za dwa dni.
Jednym głosem stwierdzili, iż oboje mają wielką ochotę na
trochę relaksu, na wyluzowanie się przy dobrej muzyce.
Sobotni poranek stanął pod znakiem porządków domowych,
dopiero po południu oboje postanowili wybrać się na zakupy do marketu. Robiąc
zakupy na sobotę i niedzielę, również wzięli pod uwagę zaopatrzenie na koncert
dżezowy. Na samym wejściu widniała wyeksponowana ekspozycja bogatej gamy
produktów firmy Dr Gerard. Wybór był bardzo trudny z tak bogatej oferty, ale
postawili na prostotę tj. kruche ciasteczka, krakersy i wafle. Wrzucili do
koszyka parę opakowań więcej, ponieważ pogoda była piękna i postanowili w
drodze powrotnej spacerując zwiedzić Radom i poszli okrężną drogą do domu.
Spacer był tak bardzo wyczerpujący, że ciastka Dr Gerarda podładowały obojgu wyczerpaną
energię. Niedzielny poranek przeznaczyli na regenerację sił na wieczorny wypad
na koncert Dżezowy. Dwie godziny wcześniej zapakowali do plecaka zakupione
słodkości Dr Gerarda, dwie butelki z wodą i wyruszyli na koncert, gdyż musieli
kupić bilety i poszukać dobrego miejsca do słuchania i patrzenia. W trakcie
oczekiwania na rozpoczęcie w tłumie spotkali kilkoro znajomych Marylki,
zapalonych miłośników dżezu. Czas oczekiwania upłynął na rozmowach o
wykonawcach i delektowaniu się ciastkami.
Koncert rozpoczęła czołowa gwiazda Dżezowej sceny, atmosfera
na koncercie była niesamowita.
Po półtorej godziny rozpętała się potężna burza i bardzo
silny deszcz przerwał koncert, ale wspomnienia pozostaną
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz