piątek, 24 lipca 2015

„Koncert Dżezowy”


Po misternych poszukiwaniach pieska Marylka postanowiła dać ogłoszenie w Internecie i jeśli nie przydarzyło się pieskowi coś złego, to pozostało czekać na życzliwość osoby która znalazła pieska.

Kolejne dni wakacji upłynęły na spacerach Marylki z wujkiem po Radomiu. W trakcie spaceru natknęli się na ogłoszenie na temat Koncertu dżezowego, który miał odbyć się w niedzielę za dwa dni.

Jednym głosem stwierdzili, iż oboje mają wielką ochotę na trochę relaksu, na wyluzowanie się przy dobrej muzyce.

Sobotni poranek stanął pod znakiem porządków domowych, dopiero po południu oboje postanowili wybrać się na zakupy do marketu. Robiąc zakupy na sobotę i niedzielę, również wzięli pod uwagę zaopatrzenie na koncert dżezowy. Na samym wejściu widniała wyeksponowana ekspozycja bogatej gamy produktów firmy Dr Gerard. Wybór był bardzo trudny z tak bogatej oferty, ale postawili na prostotę tj. kruche ciasteczka, krakersy i wafle. Wrzucili do koszyka parę opakowań więcej, ponieważ pogoda była piękna i postanowili w drodze powrotnej spacerując zwiedzić Radom i poszli okrężną drogą do domu. Spacer był tak bardzo wyczerpujący, że ciastka Dr Gerarda podładowały obojgu wyczerpaną energię. Niedzielny poranek przeznaczyli na regenerację sił na wieczorny wypad na koncert Dżezowy. Dwie godziny wcześniej zapakowali do plecaka zakupione słodkości Dr Gerarda, dwie butelki z wodą i wyruszyli na koncert, gdyż musieli kupić bilety i poszukać dobrego miejsca do słuchania i patrzenia. W trakcie oczekiwania na rozpoczęcie w tłumie spotkali kilkoro znajomych Marylki, zapalonych miłośników dżezu. Czas oczekiwania upłynął na rozmowach o wykonawcach i delektowaniu się ciastkami.

Koncert rozpoczęła czołowa gwiazda Dżezowej sceny, atmosfera na koncercie była niesamowita.

Po półtorej godziny rozpętała się potężna burza i bardzo silny deszcz przerwał koncert, ale wspomnienia pozostaną

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz