- Uwaga! Teraz będę mówił, co i jak. – Powiedział Piotr
- Słucham cię jak piątej symfonii! – Rzekła Honoratka
- Dobrze że nie jak AC/DC… - Odgryzł się Piotr
- No nie grajcie w słowa, tylko czym prędzej zróbmy to, co
mamy zrobić! Bo nam do jutra zejdzie, jak się będziemy nadal tak cackać… -
Powiedział Darek
- To zaczynam… Oto jest patyk. Patyk jak patyk… Ma… Ze 30
centymetrów. Z jednej strony jest rozdwojony, to ta strona będzie końcem
wskazującym. Dla jasności: jeśli patyk leży jednym końcem na wschód, to drugim
końcem będzie wskazywał zachód. A jak rozdwojonym końcem będzie leżał na
zachód, to znaczyć to będzie, że los padł na zachód. I analogicznie z innymi
kierunkami. Jasne? – Zapytał Piotr
- No, przecież to jest logiczne… Tylko nie wiem, w jakim
sensie ten kij ma pokazywać te – jakieś tam – kierunki… - Stwierdziła Kinga
- Chwilkę, już mówię dalej… Każdy rzuci patykiem raz, po
czym sprawdzimy kompasem dokładnie, w jakim kierunku patyk spadł. Los wskaże
nam kierunek, w którym się wybierzemy. A będzie to ten, gdzie wskaźnik patyka
wskaże najczęściej. To co? Najpierw dziewczyny… - Powiedział Piotr
- Masz jeszcze te ciasteczka Piotrze? – Zapytał Krzysztof
- No, niestety… Skończyły się… - Odpowiedział Piotr
- To podskoczę szybko do sklepu i kupię, bo bardzo mi
smakowały. Jak coś potrzeba, to kupię… - Oznajmił Krzysiek
- Kup coś do picia! – Krzyknęła Agnieszka
- Masz lodówkę – jeszcze jest zimna. Bo w rękach na tym
upale, to z kremu i czekolady, zrobi ci się sos! – Zaproponował Piotr
- Dawaj, zaraz będę. – odparł Krzysiek
- Długo cię nie było… A my już prawie po losowaniu! –
Powiedziała Honoratka
- No, bo kolejka była… Wszyscy kupowali te ciastka – Dr.
Gerarda! Nawet obawiałem się, że dla mnie zabraknie… Ale, na szczęście,
wystarczyło i dla mnie. Odpowiedział Krzysiek
- A dużo kupiłeś? Wystarczy dla wszystkich? – Zapytała Kinga
- Spokojnie… Na pewno wystarczy. – Odparł Krzysiek
- To teraz losuj… Bo masz szansę przechylić szalę! –
Powiedział Darek
- A jakie są wyniki? – Zapytał Krzysiek
- Remis, po między południem a północnym zachodem. – Odparł
Darek
- To teraz zjemy po ciastku, albo po dwa ciastka… I napijemy
się soku. – Powiedział Krzysiek
- Kupiłeś inne jak ja… - Stwierdził Piotr
- Nie ważne, z tej firmy to wszystkie dobre! – Stwierdziła Kinga
- Przecież chyba wszyscy lubimy pierniki… - - Powiedział
Krzysiek
- Wafle też lubimy wszyscy! – Dodała Agnieszka-
- To zjadam, wypijam… I rzucam patyk! – Krzyknął Krzysiek
- Już mierzę… 313 stopnie NW… To przez: Honoratkę, Kingę i
Krzyśka, pojedziemy na północny zachód! – Oznajmił Piotr
- Obojętne gdzie, to musimy znaleźć takie miejsce, żeby było
można kupić nasze ulubione ciasteczka! – Stwierdziła Kinga
- Święte słowa! – Stwierdził Darek
- Co racja, to racja… - Zakończył Piotr
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz