środa, 29 lipca 2015

Na biwak - z ciastkami




- Uwaga! Teraz będę mówił, co i jak. – Powiedział Piotr

- Słucham cię jak piątej symfonii! – Rzekła Honoratka

- Dobrze że nie jak AC/DC… - Odgryzł się Piotr

- No nie grajcie w słowa, tylko czym prędzej zróbmy to, co mamy zrobić! Bo nam do jutra zejdzie, jak się będziemy nadal tak cackać… - Powiedział Darek

- To zaczynam… Oto jest patyk. Patyk jak patyk… Ma… Ze 30 centymetrów. Z jednej strony jest rozdwojony, to ta strona będzie końcem wskazującym. Dla jasności: jeśli patyk leży jednym końcem na wschód, to drugim końcem będzie wskazywał zachód. A jak rozdwojonym końcem będzie leżał na zachód, to znaczyć to będzie, że los padł na zachód. I analogicznie z innymi kierunkami. Jasne? – Zapytał Piotr

- No, przecież to jest logiczne… Tylko nie wiem, w jakim sensie ten kij ma pokazywać te – jakieś tam – kierunki… - Stwierdziła Kinga

- Chwilkę, już mówię dalej… Każdy rzuci patykiem raz, po czym sprawdzimy kompasem dokładnie, w jakim kierunku patyk spadł. Los wskaże nam kierunek, w którym się wybierzemy. A będzie to ten, gdzie wskaźnik patyka wskaże najczęściej. To co? Najpierw dziewczyny… - Powiedział Piotr

- Masz jeszcze te ciasteczka Piotrze? – Zapytał Krzysztof

- No, niestety… Skończyły się… - Odpowiedział Piotr

- To podskoczę szybko do sklepu i kupię, bo bardzo mi smakowały. Jak coś potrzeba, to kupię… - Oznajmił Krzysiek

- Kup coś do picia! – Krzyknęła Agnieszka

- Masz lodówkę – jeszcze jest zimna. Bo w rękach na tym upale, to z kremu i czekolady, zrobi ci się sos! – Zaproponował Piotr

- Dawaj, zaraz będę. – odparł Krzysiek

- Długo cię nie było… A my już prawie po losowaniu! – Powiedziała Honoratka

- No, bo kolejka była… Wszyscy kupowali te ciastka – Dr. Gerarda! Nawet obawiałem się, że dla mnie zabraknie… Ale, na szczęście, wystarczyło i dla mnie. Odpowiedział Krzysiek

- A dużo kupiłeś? Wystarczy dla wszystkich? – Zapytała Kinga

- Spokojnie… Na pewno wystarczy. – Odparł Krzysiek

- To teraz losuj… Bo masz szansę przechylić szalę! – Powiedział Darek

- A jakie są wyniki? – Zapytał Krzysiek

- Remis, po między południem a północnym zachodem. – Odparł Darek

- To teraz zjemy po ciastku, albo po dwa ciastka… I napijemy się soku. – Powiedział Krzysiek

- Kupiłeś inne jak ja… - Stwierdził Piotr

- Nie ważne, z tej firmy to wszystkie dobre! – Stwierdziła Kinga

- Przecież chyba wszyscy lubimy pierniki… - - Powiedział Krzysiek

- Wafle też lubimy wszyscy! – Dodała Agnieszka-

- To zjadam, wypijam… I rzucam patyk! – Krzyknął Krzysiek

- Już mierzę… 313 stopnie NW… To przez: Honoratkę, Kingę i Krzyśka, pojedziemy na północny zachód! – Oznajmił Piotr

- Obojętne gdzie, to musimy znaleźć takie miejsce, żeby było można kupić nasze ulubione ciasteczka! – Stwierdziła Kinga

- Święte słowa! – Stwierdził Darek

- Co racja, to racja… - Zakończył Piotr

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz