wtorek, 28 lipca 2015

„Urlopowe wędkowanie”


Siostra, jak co roku, z mężem i dziećmi swój wakacyjny urlop wykorzystuje nad jeziorem. Najlepiej z daleka od miejskiej aglomeracji, aby nie korciło do wyjścia na miasto.

Przez cały rok w pracy i na dodatek w mieście, to podświadomie człowieka ciągnie do lasu, do ciszy, do spokoju. Dzień przed wyjazdem pojechali z mężem samochodem na duże zakupy, dlatego by nigdzie nie jeździć tylko wykorzystywać urlop na wypoczynek na relaks i na wędkowanie.

Zakupy robili z wcześniej opracowanej listy zakupów, aby nic nie uleciało i nic nie brakowało. Chodząc po markecie i szukając produktów z listy, natrafili na niesamowitą ekspozycję produktów firmy Dr Gerard, a skoro zakup słodyczy widniał na liście, to skorzystali z promocyjnej okazji i po kilkanaście opakowań włożyli do koszyka: czekolady nadziewanej o kilku smakach, draże czekoladowe, markizy, krakersy i pierniki. Po chwili namysłu dołożyli jeszcze kilka opakowań biszkoptów i kruche ciasteczka, aby na cały tydzień starczyło dla wszystkich do kawy jak i na ryby, do osłodzenia czasu w oczekiwaniu na branie. Jezioro znajduje się na terenie leśnym. Jest bardzo czyste, a raki są najlepszym tego dowodem, jak również kilka gatunków ryb w nim pływających. Wokoło jeziora, wśród drzew stoją piękne domki letniskowe. Na brzegu jeziora duża piaszczysta plaża, z boku plaży długie molo, a do mola umocowane kajaki i rowery wodne.

Zapaleńcy wędkarstwa mogą pokazać swoje umiejętności łowiąc z mola lub brzegu rozciągającego się wzdłuż linii brzegowej po lewej i prawej stronie od plaży.

Wczesnym rankiem zajechali nad jezioro do wcześniej zarezerwowanego domku. Rozgościli się, zjedli śniadanie, a szwagier spakował niezbędny sprzęt wędkarski i obowiązkowo ciastka Dr Gerarda do plecaka i z synem wyruszyli na ryby, aby na obiad móc się delektować darami natury tj. świeżą rybką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz