poniedziałek, 6 lipca 2015

Wyjazd nad jezioro

Ten lipcowy tydzień był gorący więc państwo Kowalscy łaknęli orzeźwienia. Gdzieś w środku tygodnia pani Krystyna zwróciła się do męża z propozycją aby najbliższą sobotę spędzili nad wodą jeziora. Pan Witold właśnie raczył się krakersami od producenta Dr Gerarda, które tak mu przypadły do gustu i natychmiast wyraził zgodę na propozycję małżonki, ich córka też była zadowolona z tej propozycji mamy i zapytała się rodziców czy pozwolą jej na zaproszenie koleżanki na sobotni wyjazd. Rodzice wyrazili zgodę. Pani Kowalska postanowiła iż jutro wraz z córką odwiedzą sklep ze strojami kąpielowymi, aby zakupić nowe. Nadszedł piątek i pani Kowalska wraz z córką właśnie wybrały się po zakup tych strojów. Odwiedziły kilka sklepów ale nie mogły się zdecydować na kupno. Wreszcie chyba już w ostatnim sklepie jaki pozostał im do odwiedzenia przypadły im do gustu stroje kąpielowe. Pani Krystyna wybrała dla siebie strój jednoczęściowy wielokolorowy, a jej córka dwuczęściowy. Teraz obie udały się do sklepu spożywczego po zakup prowiantu na jutrzejszy wyjazd. Swoje kroki skierowali do ich ulubionego sklepu spożywczego. Pani Krystyna lubiła robić zakupy w tym sklepie za miłą obsługę i duży wybór towar. W miarę jak przesuwali się między regałami to ich kosz się zapełniał. Oprócz pieczywa i czegoś do jego obłożenia w koszyku znalazły się też słodkości. Córka włożyła do koszyka pierniki i krakersy dla taty oczywiście od producenta Dr Gerarda i z tak zapełnionym koszykiem poszły do kasy, po uiszczeniu opłaty i zastanowieniu się czy czegoś nie zapomniały kupić udały się do domu. Po dotarciu do domu obie zabrały się za rozpakowywanie zakupów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz