Ten lipcowy tydzień był gorący więc państwo Kowalscy łaknęli
orzeźwienia. Gdzieś w środku tygodnia pani Krystyna zwróciła się do męża z
propozycją aby najbliższą sobotę spędzili nad wodą jeziora. Pan Witold właśnie
raczył się krakersami od producenta Dr
Gerarda, które tak mu przypadły do gustu i natychmiast wyraził zgodę na
propozycję małżonki, ich córka też była zadowolona z tej propozycji mamy i
zapytała się rodziców czy pozwolą jej na zaproszenie koleżanki na sobotni
wyjazd. Rodzice wyrazili zgodę. Pani Kowalska postanowiła iż jutro wraz z córką
odwiedzą sklep ze strojami kąpielowymi, aby zakupić nowe. Nadszedł piątek i
pani Kowalska wraz z córką właśnie wybrały się po zakup tych strojów.
Odwiedziły kilka sklepów ale nie mogły się zdecydować na kupno. Wreszcie chyba
już w ostatnim sklepie jaki pozostał im do odwiedzenia przypadły im do gustu
stroje kąpielowe. Pani Krystyna wybrała dla siebie strój jednoczęściowy
wielokolorowy, a jej córka dwuczęściowy. Teraz obie udały się do sklepu
spożywczego po zakup prowiantu na jutrzejszy wyjazd. Swoje kroki skierowali do
ich ulubionego sklepu spożywczego. Pani Krystyna lubiła robić zakupy w tym
sklepie za miłą obsługę i duży wybór towar. W miarę jak przesuwali się między
regałami to ich kosz się zapełniał. Oprócz pieczywa i czegoś do jego obłożenia
w koszyku znalazły się też słodkości. Córka włożyła do koszyka pierniki i
krakersy dla taty oczywiście od producenta Dr
Gerarda i z tak zapełnionym koszykiem poszły do kasy, po uiszczeniu opłaty
i zastanowieniu się czy czegoś nie zapomniały kupić udały się do domu. Po
dotarciu do domu obie zabrały się za rozpakowywanie zakupów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz