Marcel z Mirelą poznali się na Uniwersytecie. Oboje
studiowali filologię francuską.
Trzy lata studiów było potrzeba, aby zaiskrzyło między nimi.
A było to korytarzu pod drzwiami do auli w oczekiwaniu na kolokwium. Wspólne
zainteresowanie językiem i kulturą Francji zbliżyły ich do siebie.
W trakcie czwartego roku wspólnie uczęszczali na różnego
typu imprezy kulturalne związane z Francją. W ostatnim semestrze dziesięcioosobowej
grupie studentów przypadło w udziale wyjechać do Paryża na miesięczny staż w
ramach studiów, między innymi Marcel i Mirela znaleźli się w tej grupie
szczęśliwców. W przeddzień wyjazdu udali się oboje na wspólne zakupy do
Galerii, gdyż jest to wyjątkowe miejsce gdzie można kupić wszystko w jednym
miejscu. Walizki, ciuszki, artykuły pierwszej potrzeby, kosmetyki. Będąc na
dziale spożywczym wpadli na wielką ekspozycję produktów firmy Dr Gerard. Na
podróż jak znalazł! Oszałamiająca gama i kolorystyka opakowań nie pozwoliła im
przejść obojętnie. Więc włożyli do koszyka kilka czekolad o różnym nadzieniu,
draże czekoladowe, krakersy, biszkopty i markizy. Połowę słodkości zapakowali
do walizek, a resztę w podręczny bagaż i pojechali na lotnisko.
W samolocie delektowali się słodkościami Dr Gerarda. W Paryżu
po zakwaterowaniu w hotelu poszli na grupowy obiad do restauracji. Po obiedzie
Marcel oznajmił, iż ma niespodziankę dla Mireli, ale zdradzi ją dopiero po
dotarciu na miejsce. Zapakował do plecaka czekoladę nadziewaną, biszkopty i
markizy oraz oczywiście obiecaną niespodziankę i ruszyli spacerkiem w miasto.
Dotarli do wieży Eiffla. Mirela u stóp wieży zaniemówiła z
wrażenia, widząc tak ogromny obiekt.
Windą wjechali na sam szczyt na taras widokowy. Obeszli
taras dookoła podziwiając Paryż ze szczytu wieży. Marcel, gotowy na zdradzenie
niespodzianki, wyjął z plecaka małe pluszowe pudełeczko otworzył na oczach
Mireli i oświadczył się…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz