- Kupiłaś wszystko Helenko?
- Chyba tak… A ty?
- Chyba też…
- A zabezpieczyłeś wszystko w domu?
- Gaz – wyłączony. Woda – wyłączona. Ubezpieczenie domu – opłacone.
A ty Helenko – zabrałaś wszystko? No, żebym nie musiał zawracać spod Krakowa!
Bo… Do Sydney, to jeszcze mógłbym podskoczyć… Ale z powrotem na Hel, to mi się
wcale nie uśmiecha!
- Przemek, przestań! Przecież tylko dwa razy wracałeś z powrotem,
jak wyjeżdżaliśmy na urlop.
- A który to nasz wspólny wyjazd – możesz ,
Mi przypomnieć kochanie?
- No… Trzeci… Ale do czego zmierzasz?
- A do tego zmierzam, że za 100, 200 czy 500 km, nie mam
ochoty zawracać, bo przypomnisz sobie – jaśnie oświetlona- że zapomniałaś sobie
zabrać przebojowej i rewelacyjnej bluzeczki, albo gustownej apaszki…
- Przemek – przestań natychmiast! Bo zaraz wyskoczę z tego
twojego cholernego rupiecia! I skończy się ten nasz „piękny” urlop! Czy ty
zawsze musisz wyprowadzić mnie z równowagi i podnieść mi ciśnienie do granic
wytrzymałości? Zawsze sprowokujesz awanturę między nami…
- Taaaaak – wiem! Jak rok temu jechaliśmy do Chorwacji, to
też byłem winien zawrócenia spod Torunia do domu. A za pierwszym razem, jak
mieliśmy płynąć do Szwecji??? Całe szczęście, że było to jeszcze nie daleko –
bo do Gdyni mamy „rzut kamieniem”! Ale ty – rzecz jasna – nie masz sobie nic do
zarzucenia… Przecież ja zawsze jestem „pod ręką”… No to jeśli winny musi być,
to z definicji muszę nim być ja!
- No dobrze… Rozejm…
- O kurczę… Tu jest sklepik – muszę się zatrzymać…
- A po co…? Ja naprawdę zabrałam wszystko co mi potrzeba. A
nawet jak będę czegoś potrzebować, to kupię sobie na miejscu…
- Ale przecież nie jesteś sama – tym razem ja o czymś zapomniałem…
- O czymś ważnym?
- Najważniejszym! Mianowicie – o moich najlepszych
ciasteczkach, Dr. Gerarda! Dobrze że ujechaliśmy tylko kawałek, bo na autostradzie
– byłoby „pozamiatane”!
- No dobrze…
- Już jestem. Teraz możemy „śmigać”!
- Kupiłeś?
- Tak. Były tylko wafle, oraz krakersy. Kupiłem po kilka
paczek jednych i drugich. Myślę, że wystarczy nam do końca podróży! Chcesz
jedno – Helenko?-
Aaa… Daj – spróbuję…
Fantastyczne!
- Tak… Fantastycznie - jedźmy do celu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz