poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Urodziny

To było na początku maja gdy pani Krystyna wraz z rodziną wybierała się na osiemnaste urodziny chrześniaka. Podczas gdy pani kowalska jadła swoje najlepsze wit’AM musli mleko czekolada od Dr Gerarda tak przez nią uwielbiane za niepowtarzalny smak, zadzwonił telefon od chrześniaka z informacją na jaki dzień jest zaplanowana ta uroczystość. Pani Krystyna potwierdziła swoje przybycie i odłożyła słuchawkę. Była ona zadowolona z możliwości spotkania się z rodziną gdyż mieszkała ona dość daleko i nie spotykali się zbyt często. Teraz pani Krystyna poszła do drugiego pokoju, włączyła komputer i zajęła się sprawdzaniem najdogodniejszego połączenia, okazało się, że będzie mieć jedną przesiadkę podczas podróży, po czym wyłączyła komputer i poinformowała o tym rodzinę. Wreszcie nadszedł dzień wyjazdu na uroczystość, pogoda zapowiadała się wyśmienita, pani Krystyna przyrządziła śniadanie i obudziła domowników. Po toalecie zasiedli oni do niego, gospodyni przyrządziła także produkt od Dr Gerarda wit'AM musli jabłko rodzynki i po tak zadowalającym śniadaniu poszli się ubierać do wyjścia. Gdy dotarli na miejsce przesiadki pociągiem mieli jeszcze trochę czasu więc córka państwa kowalskich poszła do sklepu kupić sobie coś do chrupania na dalszą część podróży, wybór jej padł na markizy oczywiście od Dr Gerarda. Po niedługim czasie nadjechał ich pociąg, a oni zajęli miejsce w przedziale. Jako, że w tej miejscowości zaczynał on swoją podróż także państwo Kowalscy z miejscem siedzącym nie mieli problemu. Po dotarciu do stacji docelowej wysiedli z pociągu, a na peronie czekał na nich już brat pani Krystyny. W domu czekał na nich solenizant i po złożeniu mu życzeń oraz daniu podarunku państwo Kowalscy zasiedli do stołu. Pani Krystyna zaczęła rodzinie opowiadać jakie zbawienne skutki na jej organizm mają musli wit'AM od Dr Gerarda. Czas w rodzinnym gronie mijał im szybko i nawet się nie oglądnęli jak musieli wracać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz