To było na początku maja gdy pani Krystyna wraz z rodziną
wybierała się na osiemnaste urodziny chrześniaka. Podczas gdy pani kowalska
jadła swoje najlepsze wit’AM musli mleko czekolada od Dr Gerarda tak przez nią
uwielbiane za niepowtarzalny smak, zadzwonił telefon od chrześniaka z
informacją na jaki dzień jest zaplanowana ta uroczystość. Pani Krystyna
potwierdziła swoje przybycie i odłożyła słuchawkę. Była ona zadowolona z
możliwości spotkania się z rodziną gdyż mieszkała ona dość daleko i nie
spotykali się zbyt często. Teraz pani Krystyna poszła do drugiego pokoju,
włączyła komputer i zajęła się sprawdzaniem najdogodniejszego połączenia,
okazało się, że będzie mieć jedną przesiadkę podczas podróży, po czym wyłączyła
komputer i poinformowała o tym rodzinę. Wreszcie nadszedł dzień wyjazdu na
uroczystość, pogoda zapowiadała się wyśmienita, pani Krystyna przyrządziła
śniadanie i obudziła domowników. Po toalecie zasiedli oni do niego, gospodyni
przyrządziła także produkt od Dr Gerarda wit'AM musli jabłko rodzynki i po tak
zadowalającym śniadaniu poszli się ubierać do wyjścia. Gdy dotarli na miejsce
przesiadki pociągiem mieli jeszcze trochę czasu więc córka państwa kowalskich
poszła do sklepu kupić sobie coś do chrupania na dalszą część podróży, wybór
jej padł na markizy oczywiście od Dr Gerarda. Po niedługim czasie nadjechał ich
pociąg, a oni zajęli miejsce w przedziale. Jako, że w tej miejscowości zaczynał
on swoją podróż także państwo Kowalscy z miejscem siedzącym nie mieli problemu.
Po dotarciu do stacji docelowej wysiedli z pociągu, a na peronie czekał na nich
już brat pani Krystyny. W domu czekał na nich solenizant i po złożeniu mu
życzeń oraz daniu podarunku państwo Kowalscy zasiedli do stołu. Pani Krystyna
zaczęła rodzinie opowiadać jakie zbawienne skutki na jej organizm mają musli
wit'AM od Dr Gerarda. Czas w rodzinnym gronie mijał im szybko i nawet się nie
oglądnęli jak musieli wracać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz