Mała Kowalska obudziła się około 9:00 nad ranem, odsłoniła
rolety i zobaczyła jak świeci słońce. Szybko podbiegła do termometru, a gdy
zobaczyła, że na dworze było 25 stopni ciepła była wniebowzięta. Po zjedzonym
śniadaniu do którego dodatkiem były ciastka musli mleko czekolada od Dr Gerarda, zadzwoniła do koleżanki aby
umówić się z nią na dwór gdyż nie mogła usiedzieć w domu już ani chwili dłużej
patrząc jaka piękna pogoda jest za oknem. Po godzinie czyli o 11:00 przyszła po
nią koleżanka. Po drodze na boisko do koszykówki weszły do sklepu i kupiły
trochę ciastek od Dr Gerarda gdyż
bardzo lubiły łakocie od tego producenta. Gdy doszły na boisko zaczęły na
przemian rzucać do kosza. Kowalska trafiała za każdym razem. Gdy się zmęczyły
postanowiły usiąść na ławce i zjeść kupione wcześniej ciasteczka musli wit'AM
od Dr Gerarda. Po zjedzeniu udały się
na plac zabaw gdzie zaczęły grać w klasy. Grę wygrała jej koleżanka. Następnie
udały się do sklepu po lody i picie ponieważ było bardzo upalnie jak na tą porę
roku i chciało im się pić. Po dokonanym zakupie postanowiły pójść po kolejną
koleżankę aby udać się na miasto do parku, ale najpierw musiały zjeść obiad. Gdy
zjadły spotkały się i poszły po koleżankę. Po drodze zajadały się wcześniej kupionymi
lodami. Gdy zobaczyły na wystawie ciastka musli wit'AM postanowiły kupić
kolejną już w tym dniu paczkę ponieważ bardzo zasmakowały one koleżance
Kowalskiej. O godzinie 20:00 do dziewczynki zadzwoniła mama z wiadomością, że
pora wracać już do domu. Po tak mile spędzonym dniu Kowalska umówiła się z
koleżankami aby w następny dzień także wyszły razem na dwór.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz