Pewnego dnia
postanowiłam spędzić weekend w domu, chciałam odciąć się od całego świata,
zrobiłam więc zakupy na cały ten czas.
Kupiłam
słodkości Dr Gerarda, takie jak: wit’AM musli, jabłko, rodzynki.
Ponieważ zawierają
wzmacniające układ trawienny jabłka. Słodycz rodzynek. Zdrowa mąka
pełnoziarnista, płatki pszenne i owsiane. Wspomagające funkcjonowanie całego
organizmu żelazo, magnez, witaminy E i B1. Wróciwszy z zakupów zamknęłam drzwi
na klucz i wyłączyłam telefon, miałam nadzieję że spędzę ten czas w samotności
przed telewizorem, oglądając filmy które wypożyczyłam specjalnie na ten czas.
Ale nie było
mi to dane, zdążyłam rozsiąść się wygodnie przed telewizorem i włączyć płytę,
gdy do drzwi zadzwonił dzwonek.
Chciałam
udać że mnie niema, ale ten ktoś był natarczywy i dzwonił bez przerwy, więc w
końcu uległam i poszłam je otworzyć, okazało się że był to mój dobry znajomy
którego nie widziałam od paru lat.
Wpuściłam go
do środka choć nie miałam na to ochoty, zrobiłam kawę i położyłam na tacy
słodycze które kupiłam.
Zaczęliśmy
rozmawiać, okazało się że przyjaciel ma większy problem niż ja, zostawiła go
żona stracił pracę i niemiał gdzie się podziać, poprosił mnie żebym go
przenocowała przez kilka dni.
Oboje mieliśmy
problemy więc się zgodziłam, tej nocy nie poszliśmy spać, ani nie oglądaliśmy filmów, które miałam uszykowane,
przegadaliśmy całą noc.
Dobrze się jednak
stało że nie byłam sama, w ten weekend, nie myślałam o moich kłopotach,
dogadywaliśmy się świetnie i wszystkie problemy gdzieś nagle zniknęły.
Nie byłam
przygotowana na niespodzianego gościa , dlatego nie kupiłam nic do jedzenia
oprócz słodyczy Dr Gerarda.
Nie miałam
wyboru musiałam iść po zakupy, ale przyjaciel mnie wyręczył, zaproponował że
sam pójdzie na zakupy i w ten sposób się odwdzięczy, za moją gościnę.
Cieszyłam
się że mi się nie udało spędzić weekendu samej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz