wtorek, 21 kwietnia 2015

„Relaks w domu”


Pewnego dnia postanowiłam spędzić weekend w domu, chciałam odciąć się od całego świata, zrobiłam więc zakupy na cały ten czas.

Kupiłam słodkości Dr Gerarda, takie jak: wit’AM musli, jabłko, rodzynki.

Ponieważ zawierają wzmacniające układ trawienny jabłka. Słodycz rodzynek. Zdrowa mąka pełnoziarnista, płatki pszenne i owsiane. Wspomagające funkcjonowanie całego organizmu żelazo, magnez, witaminy E i B1. Wróciwszy z zakupów zamknęłam drzwi na klucz i wyłączyłam telefon, miałam nadzieję że spędzę ten czas w samotności przed telewizorem, oglądając filmy które wypożyczyłam specjalnie na ten czas.

Ale nie było mi to dane, zdążyłam rozsiąść się wygodnie przed telewizorem i włączyć płytę, gdy do drzwi zadzwonił dzwonek.

Chciałam udać że mnie niema, ale ten ktoś był natarczywy i dzwonił bez przerwy, więc w końcu uległam i poszłam je otworzyć, okazało się że był to mój dobry znajomy którego nie widziałam od paru lat.

Wpuściłam go do środka choć nie miałam na to ochoty, zrobiłam kawę i położyłam na tacy słodycze które kupiłam.

Zaczęliśmy rozmawiać, okazało się że przyjaciel ma większy problem niż ja, zostawiła go żona stracił pracę i niemiał gdzie się podziać, poprosił mnie żebym go przenocowała przez kilka dni.

Oboje mieliśmy problemy więc się zgodziłam, tej nocy nie poszliśmy spać, ani nie oglądaliśmy  filmów, które miałam uszykowane, przegadaliśmy całą noc.

Dobrze się jednak stało że nie byłam sama, w ten weekend, nie myślałam o moich kłopotach, dogadywaliśmy się świetnie i wszystkie problemy gdzieś nagle zniknęły.

Nie byłam przygotowana na niespodzianego gościa , dlatego nie kupiłam nic do jedzenia oprócz słodyczy Dr Gerarda.

Nie miałam wyboru musiałam iść po zakupy, ale przyjaciel mnie wyręczył, zaproponował że sam pójdzie na zakupy i w ten sposób się odwdzięczy, za moją gościnę.

Cieszyłam się że mi się nie udało spędzić weekendu samej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz