czwartek, 23 kwietnia 2015

„Atrakcja Turnusu”


Na jeden dzień z siedmiodniowego turnusu zaplanowany był kilku godzinny rejs odkrytym statkiem po morzu.Tradycyjnie jak co dzień do śniadania serwowane były produkty Dr Gerardaserii „wit’AM’, to po spożytym śniadaniu kierownik turnusu poprosił o odbiór suchego prowiantu w okienku stołówki. Jakie zaskoczenie nas ogarnęło, oczywiście miłe w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jak w woreczku z suchym prowiantem ukazały się ciastka na dobry dzień tj. pełnoziarniste ciastka zbożowe: wit’AM musli, mleko, czekolada, dwa opakowania dwie kanapki i mała butelka wody. Te bogate w wapń i białko ciasteczka urzekają swoim nie powtarzalnym smakiem. Zniewalają aromatem pysznej czekolady. Idealna mieszanka pełnoziarnistej zdrowej mąki, płatków ryżowych, otrębów pszennych i żytniej mąki tworzy wspaniale krzepiącą niepowtarzalnie kruchą konsystencję.

Zaś niezbędne do prawidłowego działania organizmu minerały i witaminy, takie jak: żelazo, magnez, E, B1.

Do portu mieliśmy całkiem nie daleko. Przystrojeni w kurtki wiatro i deszczo odporne z prowiantem w plecakach, ruszyliśmy grupą trzydziestoosobową w kierunku portu. Im bliżej portu tym bardziej wiatr się wzmagał. Po wejściu na statek całkiem nieźle kołysało, za niedługą chwilę odczepiono cumy i okręt odbił od brzegu płynąc w kierunku morza.

Wypływając z portu podziwialiśmy zacumowane przy nabrzeżu okręty wszelkiego kalibru i rozmiaru, również stojące na brzegu i prezentujące swoją wielkość i siejące postrach dźwigi portowe.

Będąc już na pełnym morzu, każdy z uczestników rejsu wyrażał swoje odczucia względem solidnie kołyszącego statku na swój sposób. Jedni trzymając się mocno burty z wychyloną głową poza burtę, jakby mieli za chwilę ujrzeć rekina, albo co najmniej delfina.

Zaś drudzy beztrosko w rytm kołyszącego statku siedząc na ławkach delektowali się pysznymi ciastkami Dr Gerarda „wit’AM musli, mleko, czekolada”, podziwiając przy tym spienione morze i pochłaniając jak najwięcej czystego morskiego powietrza. Po powrocie do portu pełni morskich wrażeń, udaliśmy się do miejsca zakwaterowania na obiadokolację.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz