wtorek, 12 maja 2015
Wypad za miasto.
Pewnej
soboty, razem z moimi rodzicami wybrałam się na wycieczkę górską. Wstaliśmy
wcześnie rano i spakowaliśmy plecaki. Mama przygotowała na śniadanie chrupiące
kanapki oraz pyszne ciastka Dr Gerarda -wit’AM musli, śliwka, czekolada i do
picia kakao. Śniadanie szybko zjedliśmy, by jak najszybciej wyruszyć w drogę.
Tato zapalił auto i pojechaliśmy. Po 2- óch godzinach dojechaliśmy na miejsce.
Zostawiliśmy samochód na parkingu strzeżonym u pewnego gazdy i ruszyliśmy na
spotkanie z przyrodą. Wspinaliśmy się pod górę i obserwowaliśmy wokół przyrodę.
Dwa razy widziałam w oddali między drzewami jelenia. Dobrze że zabraliśmy
aparat fotograficzny i będziemy mieli pamiątkowe zdjęcia z wyprawy. Po godzinie wędrówki dotarliśmy na polanę.
Rozłożyliśmy koc na polanie i zjedliśmy drugie śniadanie. Były kanapki, ciastka
Dr Gerarda i owoce. Nagle podeszła do
mnie wiewiórka, jeszcze tak blisko nigdy nie miałam okazji spotkać wiewiórki.
Dałam jej orzeszka, a ona złapała i uciekła. Po odpoczynku wróciliśmy do
samochodu i wróciliśmy do domu. To był naprawdę udany dzień! Wieczorem po
powrocie postanowiliśmy, że będziemy częściej robili takie wypady za miasto.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz