wtorek, 19 maja 2015

"Ciastka Na Dobry Dzień"




   Ludziska to lubią sobie ponarzekać! Zjedzą byle co – i potem byle co gadają… Nie wszyscy – rzecz jasna! Ale zdecydowana większość narzeka na wszystko… Ta część ludu która wie o firmie Dr. Gerard – to raczej nie narzeka! „Raczej” - no chyba że przez chwilę – zwłaszcza jeśli z ciekawości popełnią jakiś straszny błąd – na przykład: zdradzą! Zdradzą i zjedzą jakieś byle co od jakiegoś innego marnego producenta – a nie od Dr. Gerarda! Zjedzą jakieś byle co, od byle kogo – a później źle się czują i gadają byle co, bo mają złe dni. Ale tak już jest… Jak się nie ma w głowie, to ma się złe dni! A przecież wystarczy tak niewiele! Wystarczy poznać „ciastka na dobry dzień” od Dr. Gerarda – i to wszystko! Pewnie że nie wystarczy tylko zobaczyć i przeczytać… Spróbować trzeba! A jak się spróbuje, to się już nie oprze! A jak się nie oprze, to się zje. A jak się zje, to ma się dobry dzień! Proste – prawda???! Jak ktoś nie wierzy, to niech kliknie:
„Primum non nocere”??? – Jedz „Ciastka Na Dobry Dzień”! Czuj się lepiej przez cały dzień!

  
Przykład Wioli:

   Zanim poznała wspaniałe ciastka Dr. Gerarda, to ciągle była smutna. Nic jej nie cieszyło… Bez przerwy na wszystko i na wszystkich narzekała. Herbata zawsze była – albo za gorąca, albo za zimna. A jak poznała „Ciastka Na Dobry Dzień” – Dr. Gerarda – to nawet „kranówka” stała się rewelacyjna! Pogoda zawsze stała się rewelacyjna! I nigdy nie bolała jej głowa – i nogi zawsze już miała lekkie! Teraz Wiola chodzi uśmiechnięta i zadowolona. Nie narzeka i dobrze się czuje. I kto by pomyślał, że Dr. Gerard takie rzeczy potrafi…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz