Ludziska to lubią
sobie ponarzekać! Zjedzą byle co – i potem byle co gadają… Nie wszyscy – rzecz
jasna! Ale zdecydowana większość narzeka na wszystko… Ta część ludu która wie o
firmie Dr. Gerard – to raczej nie narzeka! „Raczej” - no chyba że przez chwilę
– zwłaszcza jeśli z ciekawości popełnią jakiś straszny błąd – na przykład:
zdradzą! Zdradzą i zjedzą jakieś byle co od jakiegoś innego marnego producenta
– a nie od Dr. Gerarda! Zjedzą jakieś byle co, od byle kogo – a później źle się
czują i gadają byle co, bo mają złe dni. Ale tak już jest… Jak się nie ma w
głowie, to ma się złe dni! A przecież wystarczy tak niewiele! Wystarczy poznać
„ciastka na dobry dzień” od Dr. Gerarda – i to wszystko! Pewnie że nie
wystarczy tylko zobaczyć i przeczytać… Spróbować trzeba! A jak się spróbuje, to
się już nie oprze! A jak się nie oprze, to się zje. A jak się zje, to ma się
dobry dzień! Proste – prawda???! Jak ktoś nie wierzy, to niech kliknie:
„Primum non nocere”??? – Jedz „Ciastka Na Dobry Dzień”! Czuj
się lepiej przez cały dzień!
Przykład Wioli:
Zanim poznała
wspaniałe ciastka Dr. Gerarda, to ciągle była smutna. Nic jej nie cieszyło… Bez
przerwy na wszystko i na wszystkich narzekała. Herbata zawsze była – albo za
gorąca, albo za zimna. A jak poznała „Ciastka Na Dobry Dzień” – Dr. Gerarda –
to nawet „kranówka” stała się rewelacyjna! Pogoda zawsze stała się rewelacyjna!
I nigdy nie bolała jej głowa – i nogi zawsze już miała lekkie! Teraz Wiola
chodzi uśmiechnięta i zadowolona. Nie narzeka i dobrze się czuje. I kto by
pomyślał, że Dr. Gerard takie rzeczy potrafi…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz