poniedziałek, 18 maja 2015

„Ojciec i syn”


Pan Jan prowadzi prywatną firmę tj. warsztat samochodowy. Od kilku lat jest szczęśliwym ojcem, ma sześcioletniego syna o imieniu Ksawery. Mimo, iż praca pochłania mu bardzo dużo czasu, to stara się poświęcić czas warsztatowy na rozrywkę i naukę dla syna.

Często zabiera syna do warsztatu, aby uczestniczył czynnie i biernie przy naprawie samochodu.

Pan Jan wiedząc, iż Ksawery uwielbia pełnoziarniste ciastka zbożowe firmy Dr Gerard, kupił kilka opakowań wit’AM musli, jabłko, rodzynki. Ciastka te są bardzo wskazane i polecane dla dzieci w wieku szkolnym i nie tylko, ze względu na wzmacniające układ trawienny jabłka, słodycz rodzynek, zdrową mąkę pełnoziarnistą, płatki pszenne i owsiane. Wspomagające funkcjonowanie całego organizmu żelazo, magnez i witaminy E i B1.

Czas poświęcony synowi postanowił wykorzystać między innymi na naukę w myśl bardzo znanego przysłowia. „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”, np. o ochronie środowiska.

Ojciec tłumaczył synowi, dlaczego wymieniane płyny w samochodzie typu: olej silnikowy, płyn hamulcowy itp., nie powinny być wylewane w ziemię, tylko do specjalnych pojemników jak również filtry wymieniane w aucie muszą trafić do utylizacji.

W przerwach między poszczególnymi etapami naprawy, ojciec robił przerwy i tłumaczył dlaczego tak bardzo są ważne przerwy na posiłek, aby móc odpocząć po wykonanej pracy, posilić i nabrać nowych sił po spożyciu pysznych ciastek na dobry dzień Dr Gerarda.

Kolejny etap, to naprawa silnika, a innymi słowy lekcja matematyki. Liczenie kluczy, odczytywanie cyferek z kluczy, odejmowanie od czystych a dodawanie do brudnych kluczy.

Po zakończonej pracy krótka przerwa na wyśmienite ciacho Dr Gerarda i kolejny etap, lekcja sprzątania po naprawie. Czyszczenie narzędzi i układanie na swoje miejsce.

Jednym słowem przyjemne z pożytecznym dla syna jak i dla ojca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz