Mała Kowalska wstała wczesnym rankiem ponieważ o 6 miała
zbiórkę na wycieczkę. Po umyciu się i ubraniu sprawdziła czy ma wszystko
spakowane. W plecaku prócz picia i innych potrzebnych rzeczy miała dwie paczki
wit'AM musli mleko czekolada od Dr Gerarda więc stwierdziła, że ma wszystko.
Wyszła z domu pół godziny przed zbiórką. Gdy doszła pod szkołę zobaczyła swoich
znajomych z klasy więc udała się w ich kierunku. Pięć minut później przyjechał
autokar. Po sprawdzeniu czy wszystko z nim OK wszyscy wsiedli i zajęli swoje
miejsca. Kowalska od razu otworzyła jedną z paczek wit'AM musli mleko czekolada
od Dr Gerarda i zaczęła podziwiać
widoki. Po około dwóch godzinach byli już na miejscu. Gdy wysiedli powitał ich
pan, który miał przeprowadzić pierwsze warsztaty, które były rzemieślnicze.
Dziewczynka dowiedziała się jak wyrabiano kiedyś monety, papier, garnki i inne
podobne rzeczy. Po skończeniu warsztatów przyszedł czas na konkurencje. Dzieci
zostały podzielone na kilka grup i przydzielone do zadań. Pierwszym zadaniem
było dosiąść drewnianego konia, aby zbić balonik i zebrać wszystkie obręcze.
Koń był oczywiście ciągnięty przez innych zawodników. Kolejnym było strzelanie
z łuku i kuszy. Kowalska gdy wzięła kuszę do ręki zdziwiła się jaka jest ona
ciężka. Niestety w przypadku kuszy jak i łuku nie udało jej się trafić w sam
środek, lecz trafiła w tarczę (co już było dosyć sporym wyczynem). Ostatnia
konkurencja polegała na ułożeniu jak najwyższej wierzy z skrzynek i wejście na
nią. Dzieci bardzo dobrze bawiły się podczas zmagań. Po ogłoszeniu wyników
nadszedł czas na ognisko. Gdy zjedli usmażone kiełbaski Kowalska postanowiła
zjeść swoje drugie opakowanie wit'AM musli mleko czekolada. Za nim dziewczynka
zdążyła się oglądnąć musieli już wracać do domu. Kowalska stwierdziła, że
wycieczka była bardzo fajna i jej się podobała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz