poniedziałek, 25 maja 2015

Wycieczka klasowa

Mała Kowalska wstała wczesnym rankiem ponieważ o 6 miała zbiórkę na wycieczkę. Po umyciu się i ubraniu sprawdziła czy ma wszystko spakowane. W plecaku prócz picia i innych potrzebnych rzeczy miała dwie paczki wit'AM musli mleko czekolada od Dr Gerarda więc stwierdziła, że ma wszystko. Wyszła z domu pół godziny przed zbiórką. Gdy doszła pod szkołę zobaczyła swoich znajomych z klasy więc udała się w ich kierunku. Pięć minut później przyjechał autokar. Po sprawdzeniu czy wszystko z nim OK wszyscy wsiedli i zajęli swoje miejsca. Kowalska od razu otworzyła jedną z paczek wit'AM musli mleko czekolada od Dr Gerarda i zaczęła podziwiać widoki. Po około dwóch godzinach byli już na miejscu. Gdy wysiedli powitał ich pan, który miał przeprowadzić pierwsze warsztaty, które były rzemieślnicze. Dziewczynka dowiedziała się jak wyrabiano kiedyś monety, papier, garnki i inne podobne rzeczy. Po skończeniu warsztatów przyszedł czas na konkurencje. Dzieci zostały podzielone na kilka grup i przydzielone do zadań. Pierwszym zadaniem było dosiąść drewnianego konia, aby zbić balonik i zebrać wszystkie obręcze. Koń był oczywiście ciągnięty przez innych zawodników. Kolejnym było strzelanie z łuku i kuszy. Kowalska gdy wzięła kuszę do ręki zdziwiła się jaka jest ona ciężka. Niestety w przypadku kuszy jak i łuku nie udało jej się trafić w sam środek, lecz trafiła w tarczę (co już było dosyć sporym wyczynem). Ostatnia konkurencja polegała na ułożeniu jak najwyższej wierzy z skrzynek i wejście na nią. Dzieci bardzo dobrze bawiły się podczas zmagań. Po ogłoszeniu wyników nadszedł czas na ognisko. Gdy zjedli usmażone kiełbaski Kowalska postanowiła zjeść swoje drugie opakowanie wit'AM musli mleko czekolada. Za nim dziewczynka zdążyła się oglądnąć musieli już wracać do domu. Kowalska stwierdziła, że wycieczka była bardzo fajna i jej się podobała. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz