czwartek, 21 maja 2015

„Wycieczka do Opery”


W moim mieście TPG zorganizowało wycieczkę do Bydgoskiej Opery. W niedzielę wczesnym rankiem w umówionym miejscu na wszystkich wycieczkowiczów czekał piękny autokar. O dziwo nikt się nie spóźnił, więc wyruszyliśmy o 7:00.

Dzień wcześniej z koleżanką wybrałyśmy się na zakupy i będąc w markecie trafiłyśmy na ekspozycję pełnoziarnistych ciastek zbożowych „wit’AM” firmy Dr Gerard. Nie mogłyśmy się oprzeć pokusie kupna paru opakowań, choćby po kilka z każdego rodzaju, takie jak: wit’AM musli, śliwka, czekolada, wit’AM musli, jabłko, rodzynki, wit’AM musli, mleko, czekolada.

Na wycieczkę jak znalazł, bardzo pożywne i smaczne lepsze od kanapek do tego woda mineralna i droga spokojna. Po dłuższym czasie podróży poczułam głód, więc otworzyłam jedno opakowanie ciastek na dobry dzień Dr Gerarda i poczęstowałam kilku współpasażerów. Po spożyciu ciastek przychodzili z zapytaniem gdzie takie dobre ciastka kupiłam.

Na miejsce dojechaliśmy o 11:15, zaraz po wyjściu z autokaru zostaliśmy podzieleni na grupy i każda grupa dostała zdjęcie jakiegoś obiektu. Zadaniem naszym było odnalezienie obiektu z obrazka i zebranie jak najwięcej informacji na jego temat. Na wykonanie zadania mieliśmy czas do 15:30.

W trakcie poszukiwań, bardzo nas podniosły na siłach ciastka „wit’AM” firmy Dr Gerard, które jeszcze udało mi się przechować na czarną godzinę.

Po wykonaniu zadania wszystkie grupy spotkały się na kawie w celu zaprezentowania swoich informacyjnych zdobyczy na temat obiektów. Po tak ciekawej lekcji historii miasta, udaliśmy się w przytulne miejsce na smaczny obiadek, po obiedzie mieliśmy czas wolny aż do 18:30.

Tym sposobem dotarliśmy na godzinę 19:00 do Opery, gdzie rozpoczynało się przedstawienie baletowe „Sen nocy letniej”. Bardzo nam się wszystkim podobało. Na mnie też zrobiło niesamowite wrażenie tym bardziej, że byłam pierwszy raz na balecie w Operze. W drodze powrotnej ostatnie dwa opakowania ciastek „wit’AM” Dr Gerarda, rozczęstowałam między współpasażerów. Na miejsce dojechaliśmyokoło pierwszej w nocy i pełni miłych wrażeń rozeszliśmy się do domów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz