Część z urlopu pan Witold spędził na nartach w górach. Jest
on zapalonym amatorem narciarstwa i każdą wolną chwilę zimą poświęca temu
sportowi. Tego roku postanowił, że pojedzie do Zakopanego i zaczął ten pomysł
wdrażać w życie. Najpierw załatwił sobie kilkudniowy urlop w pracy i go dostał,
zresztą tak jak oczekiwał, ponieważ niewiele osób z jego pracy brało urlopy w
tym okresie. Następnie zajął się swoim sprzętem narciarskim. W tym celu
wyciągnął narty i zaczął je dokładnie oglądać, były one w dobrym stanie choć
stare i pan Witold czuł do nich sentyment to z ich wymianą nie myślał na razie.
Następnie sprawdził parafinę do smarowania nart, tu były braki i musiał udać
się do sklepu po jej kupno. Jego buty były w wyśmienitym stanie, bo zeszłego
sezonu je wymienił. Po takich oględzinach pan Kowalski sięgnął ręką po swoje
ulubione wit'AM musli mleko czekolada i stwierdził z zadowoleniem, że jego
sprzęt do sezonu jest gotowy. Wreszcie nadszedł tak długo oczekiwany dzień
przez pana Witolda. Jeszcze wczorajszego dnia pan Kowalski sprawdził pogodę w
miejscowości do której się udawał. Lekki mróz i opady śniegu, właśnie tak ona
brzmiała i był on z niej zadowolony. Na podróż wziął on z sobą prócz prowiantu
coś ze słodkości, wybór jego padł na wit'AM musli od Dr Gerarda . Następnie udał się na dworzec kolei. Tu poczekał aż
nadjedzie jego pociąg, a z chwilą gdy nadjechał zajął miejsce w swoim
przedziale. Podróż rozpoczął od chrupania wit'AM musli od Dr Gerarda. Lokomotywa szarpnęła wagony i zaczęły toczyć się koła
jego pociągu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz