Ania popijała kawą kolejny kęs ulubionych
ciastek Dr Gerarda wit'AM musli , mleko i czekolada. Są w jej domu odkąd
pamięta, dzień w którym na prośbę o coś słodkiego mama dała jej właśnie te
ciastka. Odtąd towarzyszą jej każdego dnia.
Aniu, z za myślenia wyrywa ją głos koleżanki z pracy Danki, pojedziesz ze mną do Kołobrzegu w ten weekend?
Po co?
Mój brat Marek kupił mieszkanie i prosił żebym pomogła mu je urządzić.
A gdzie się zatrzymany?
W jego mieszkaniu jest częściowo umeblowanie i są trzy pokoje.
Twój brat też będzie?
Przecież mowie że się zmieścimy.
Pomyśle.
Aniu, z za myślenia wyrywa ją głos koleżanki z pracy Danki, pojedziesz ze mną do Kołobrzegu w ten weekend?
Po co?
Mój brat Marek kupił mieszkanie i prosił żebym pomogła mu je urządzić.
A gdzie się zatrzymany?
W jego mieszkaniu jest częściowo umeblowanie i są trzy pokoje.
Twój brat też będzie?
Przecież mowie że się zmieścimy.
Pomyśle.
Marek cieszył się ze swojego nowego zakupu. Od dawna odkładał na ten cel. Nie
wiedział tylko w jakiej miejscowości ma się osiedlić. Pewnego dnia szef
oznajmił mu, że zostanie oddelegowany do Kołobrzegu, gdzie ma zostać
kierownikiem nowo powstałego salonu rowerowego. Kiedy zobaczył jak malownicze
jest to miejsce, zrozumiał, że tu jest jego dom. Poprosił już siostrę żeby
pomogła mu je urządzić. A w niedzielę ma odbyć się pierwsze przyjęcie na które zaprosił
już kilku przyjaciół.
Wspaniałe
przyjęcie, zadbałeś o wszystko, nawet jedzenie jest takie smaczne i zdrowe.
Aniu a próbowołaś już ciastek Dr Gerarda, to dopiero jest smaczne i zdrowe.
OOo ty też je lubisz? To mamy już coś wspólnego.
A to dopiero początek.
Aniu a próbowołaś już ciastek Dr Gerarda, to dopiero jest smaczne i zdrowe.
OOo ty też je lubisz? To mamy już coś wspólnego.
A to dopiero początek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz