Od roku czasu wybieraliśmy się do krewnych za granicę i jakoś
zawsze nie po drodze. Jak nie brak funduszy, to problem z urlopem, to znowu
jakieś przeziębienie albo coś podobnego.
W końcu los zaczął nam sprzyjać i postawiliśmy wyjazd na jedną
kartę. W przeddzień wyjazdu spakowaliśmy walizki i jeszcze wpadłem na pomysł
zrobienia zakupów na podróż.
W markecie szukając produktów na wyjazd, trafiłem na ekspozycję
produktów firmy Dr Gerard.
Na regale wyeksponowane były opakowania ciastek na dobry
dzień serii „wit’AM”, takie jak: wit’AM musli,
śliwka, czekolada, wit’AM musli, jabłko, rodzynki, wit’AM musli, mleko,
czekolada. Te pełnoziarniste ciastka zbożowe są rewelacyjne, nie zastanawiając
się długo włożyłem do wózka po kilkanaście opakowań z każdego rodzaju. Tak dużą
ilość opakowań kupiłem nie tylko z myślą o podróży, ale głównie o rodzinie do
której się wybieramy.
Chcemy sprawdzić czy mają takie same
podniebienia i jaki mają gust.
W podróż wybraliśmy się autobusem rejsowym,
w bagażu podręcznym mieliśmy schowane kilka opakowań ciastek „wit’AM” firmy Dr
Gerard. Ciastka te bardzo nadają się w podróży do zaspokojenia głodu, ponieważ
są bardzo odżywcze. Dwadzieścia godzin w podróży, to nie mało czasu ale Dr
Gerard wypełnił i umilił nam czas do końca podróży. Po dotarciu na miejsce
krewny czekał na przystanku, do docelowego miejsca podróży mieliśmy kilkanaście
kilometrów, więc dalej podziwialiśmy uroki jazdy nocą. Na miejscu rodzinka przywitała
nas uradowana z naszego przyjazdu. Ciocia ugościła nas ciepłym posiłkiem, była
to jakaś zupa krem nawet do dzisiaj nie wiem jaka, w każdym bądź razie
przepyszna. Po zjedzonym posiłku odwdzięczyliśmy się pełnoziarnistymi ciastkami
zbożowymi „wit’AM” firmy Dr Gerard. Po spróbowaniu tychże ciastek po trochu z
każdego rodzaju miny jakoś nie bardzo wskazywały na zadowolenie ze smaku.
Przez dłuższą chwilę utrzymywali nas w niepewności
i widząc nasze zmieszanie parsknęli śmiechem. Żartownisie! Pomyślałem w duchu. Smak
ciasteczek tak bardzo przypadł im do gustu, że wystąpili z zapytaniem dlaczego
tak mało przywieźliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz