- Popatrz, dopiero
co był pierwszy – a dziś??? Prawie koniec miesiąca! Jak ten czas szybko leci…
Nigdy nie mam czasu żeby normalnie odpocząć…
- Za 30 lat odpoczniesz – jak przejdziesz na zasłużony
„płatny urlop! Nie marudź Iwona… A mnie te 40 lat – „minęło jak jeden dzień”!
Jutro przyjdą goście – do imprezy trzeba się szykować! Napoje się chłodzą, ale
trzeba pomyśleć o wszystkich innych rzeczach – żeby niczego nie zabrakło…
Usiądźmy i zanotujemy – co już mamy – i co jeszcze trzeba kupić… Wsiądę w
samochód, podskoczę do sklepu i przywiozę.
- Ale jesteś niedobry! Jeszcze aż 30 lat! Znęcasz się nade
mną psychicznie!
- Tylko 30 – Iwonko! Tylko 30! Ale nie myśl o tym jak te 30
lat szybko zleci, tylko pomyśl o jutrzejszym wieczorze.
- Dobrze – choć napijemy się dobrej gorącej herbaty, bo
chłodno dziś…
- To co jeszcze trzeba…?
- Śledzie – są… Pasztet mama mi zrobiła, wędliny również już
mam… Tatara – to już jutro, muszę zrobić jakąś nową sałatkę…
- Sałatkę – mam w głowie coś arcy ciekawego! Biorę to na
siebie.
- Ty Leszku to zawsze wymyślisz coś ciekawego… Barszczyk,
gulasz i bigos – to już tak jakby było…
- Słodkie!
- Będzie tort urodzinowy – i lody są w zamrażarce… Jutro
kupię jeszcze jakieś ciasta. Jakieś wino…?
- Ten asortyment mam już na z góry upatrzonym miejscu…
Słabszy – i ten mocniejszy. No i z bąbelkami! Ale słodkie – takie coś lekkie –
i żeby wszystkich „chwyciło”!
- Wiem, wiem… Mam coś na myśli – widziałam to coś w sklepie…
Miałam nawet kupić na próbę, ale się spieszyłam – a w kolejce do kasy stało
kilka osób.
- A co to takiego – pamiętasz Iwonko???
- Zaraz sobie przypomnę… Jak nazywał się ten nasz dobry
pięcioboista???
- Pięcioboista??? Zaraz poszukam w internecie… Idzi???
- Nie, nie… Chyba starszy od Idziego…
- Gerard Pyciak Peciak!
O właśnie! Dr. Gerard!
- On zrobił doktorat???
- Nie wiem czy posiada taki tytuł, ale firma która produkuje
te ciastka w sklepie – nazywa się – Dr. Gerard!
- Aha. No dobra – a ciastka – jak się nazywają…?
- Coś od witaminy…
- „WIT-AM”!!!
- Skąd wiedziałeś???
- Przecież je uwielbiam! Bardzo dobry pomysł Iwonko! „WIT’AM”
– Dr. Gerarda! Goście będą pełni werwy – i nie będzie smętnie!
- Będzie wesoło – Leszku!
- Wsiadam do samochodu i zaraz jadę po te ciastka… Ale
będzie impreza!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz