Jako, że przed panem Witoldem była długa droga to miał on
wykupiony przedział sypialny. Jego sypialka mieściła się pośrodku przedziału, a
on teraz rozmyślał jakich to będzie miał współtowarzyszy podróży. Na następnym
przystanku już jego przedział mieścił pełną liczbę podróżnych. Pan Kowalski
poczęstował ich wit'AM musli mleko czekolada od producenta Dr Gerarda, a oni zaczęli je zachwalać za walory smakowe. Atmosfera
w przedziale stała się bardzo przyjemna. Witold poczęstował ich jeszcze
pozostałymi dwoma rodzajami wit'AM musli oczywiście od producenta Dr Gerarda i teraz jak i poprzednio
zachwycali się oni tym smakiem. Z każdą chwilą jak pociąg pokonywał trasę to
przybliżał on chwilę kiedy to pan Witold będzie mógł poszusować na stoku na
nartach i to bardzo jego cieszyło. Wśród osób, które podróżowały z nim jechał
także jeden pasażer tak jak i on udający się na narty i jak się po niedługim
czasie okazało także wielki zwolennik tego sportu. Pan Witold prowadził z nim
ożywioną rozmowę na temat sprzętu narciarskiego i najlepszych miejscowości do
zjazdu na nartach. Po dość długim czasie pociąg zaczął zbliżać się do
miejscowości docelowej, im było bliżej miejscowości której miał szusować pan
Witold tym pokrywa śniegu robiła się coraz grubsza. Za oknami pociągu widział on
wirujące płatki śniegu, czyli prognoza, którą oglądał była słuszna. Wreszcie
pociąg wtoczył się do Zakopanego, stolicy sportów zimowych, teraz pozostało
jeszcze jemu załatwić miejsce noclegu na czas pobytu. Pan Witold zaczął oglądać
ogłoszenia o noclegach gdy do niego podeszła osoba z taką propozycją. Oferowała
ona pokój gościnny za niedrogą cenę i jej położenie znajdowało się blisko stoku
co go ucieszyło. Wyraził on zgodę i kwatera była załatwiona. Teraz mógł już
oddać się on białemu szaleństwu jak mawiał na szusowanie. Pokój okazał się
ładny i po odświeżeniu oraz zjedzeniu posiłku udał się on na stok. Pan Witold
bardzo był zadowolony z tego wyjazdu i już snuł plany na następny rok na wyjazd
na narty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz