Sobotni wiosenny dzień był ciepły i pani Krystyna zapragnęła
spędzić go na balkonie, informacją tą podzieliła się z mężem Witoldem. On wyraził
zgodę iż zaraz po obiedzie pójdzie do piwnicy po ich rozkładany stolik i
krzesła. Po obiedzie tak jak postanowili pan Witold udał się do piwnicy po
potrzebne im rzeczy, na okres zimowy
schowane do przechowania. Pani Kowalska zaś udała się do pobliskiego sklepu po
kupno czegoś do kawy, wybór jej padł na wit'AM musli mleko czekolada i wit'AM
musli jabłko rodzynki, od producenta Dr
Gerard. Pani Krystyna dokładnie wiedziała gdzie szukać tych tak lubianych
przez nią słodkości i teraz one znalazły się w jej koszyku. Następnie zapłaciła
za produkty i już mogła wracać do domu. Pan Witold w międzyczasie przyniósł z
piwnicy stolik i krzesła i teraz je przecierał zwilżoną ściereczką. Gdy pani
Krystyna wróciła do domu pan Witold już ustawiał ich meble balkonowe. Pani
Kowalska rozpakowała zakupy, a pan Witold widząc produkty od Dr Gerarda bardzo się ucieszył bo i on
wręcz przepadał za nimi, za ich walory smakowe. Teraz pani Krystyna wsypała do
młynka ziarnka kawy i zaczęła ją mielić. Gdy była już zmielona na drobno
wsypała ją do szklanki i zaparzyła wrzątkiem. Następnie wyniosła ją na balkon
tak samo jak i wit'AM musli od Dr Gerarda
i teraz oboje małżonków delektowało się ich smakiem. Do uszu ich dolatywał
śpiew ptaków z pobliskiego lasu, gdyż ich blok mieścił się na jego obrzeżach i
tak mijało im sobotnie wiosenne poobiedzie przerywane słuchaniem ptaków to znów
delektowaniem się wyrobami wit'AM musli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz